niedziela, 22 grudnia 2013

Rozdział 8

*Oczami Leny*
Zauważyłam TEN samochód.Po chwili przyciemniana szyba zaczęła się zsówać się w dół moim oczom ukazał się szatyn.Zakłopotana odwróciłam wzrok.
-Wsiadaj-powiedział.Nie rykną ani coś w tym stylu ale ja jestem uparta.
-Nie-warknełam.W mojej głowie brzmiało to gorzej.Na jego twarzy znalazło się...... zdziwienie???Ale zaraz odpowiedział :
-Wsiadaj w tej chwili-tym razem sykną przez zaciśnięte usta.
Nie bałam się pewnie jeszcze nie wytrzeźwiałam.Mówiłam już że w dzieciństwie trenowałam kick-boxing????Chyba nie.
-Spieprzaj!-wrzasnęłam.Chyba jeszcze potem coś piłam.
Chłopak wysiadł i przycisną mnie do ściany.
-Nie odzywaj się tak , suko !-warkną.Nie wiem skąd u mnie ta odwaga i siła ale odepchnełam go.NAPEWNO JESTEM CHORA PSYCHICZNIE !!!!Uciekłam do domu

*Oczami Justina*
Co do kurwy nędzy jej się stało ma okres czy kurwa co innego ???
Trochę się wkurzyłem.No dobra wkurwiłem się na maksa!!! Musiałem odreagować.Czyli to musiał być joint lub jakaś laska na jedną noc. Wybrałem to drugie.Znalazłem jakiegąś i uwiodłem. Po skończeniu wyjąłem telefo z  kieszeni i odpaliłem wsiadając do samochodu i dzwoniąc do tej osoby.
-Siema mogę wpaść-po tych słowach uśmiechnąłem się
------------------------------------
Hej! Merry Christmas Every One !!!!!
Co myślicie o rozdziale mam coś zaplanowanego by dodać w wigilie ale wcześniej też coś dam.Może w poniedziałek??? Nwm

CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Kocham was <3
#BW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz