niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 5

*Oczami  Leny*
W-f.Masakra !!
No cóż mam nie zbyt dobrej kondycji.No dobra jestem beznadziejna.Ale halo rzeczywistość.Gdy weszłam do szatni,a tam wszystkie plastiki w strojach.Zazwyczaj omijają ten przedmiot z daleka.Ach tak mamy dziś z chłopakami.A do tego jest Justin i chłopcy.No cóż.Przebrałarzm się i wyszłam na boisko.Grałyśmy w ręczną a chłopaki w kosza.Gdy trener ogłosił przerwę Justin  póścił do mnie oczko.
Sam fakt wywołam na mojej twarzy rumieńca.Podbiegł do mnie i szepną
-Och jesteś słodka gdy się rumienisz.-powiedział a ja jeszcze bardziej się zarumieniłam.
Sekundę później trener ogłosił koniec przerwy. Lekcje dłużyły się nie miłosiernie ale w końcu się skończyły.Wróciłam do domu odrobiłam lekcje i takie tam.Posprzątałam pokuj i w końcu pachnąca i umyta rzuciłam się na łóżko.Ding! To był dźwięk mojego telefonu który oznaczał smsa.Drżącymi rękoma chwyciłam telefon i sprawdziłam od kogo to.Nieznany.Przęknełam gulę którą miałam w gardle i odczytałam wiadomość.

Dobranoc shawty

W tym momęcie do głowy przyszła mi tylko jedna osobą. Justin
------------------------------------
Hey to ja! Bardzo dziękuje za komentarz i ten rozdział dedykuje tobie znowu krótki sorry do nn
#BW

poniedziałek, 25 listopada 2013

Rozdział 4

*Oczami Leny*
Obudziłam się o ok. 6:00, ale z łóżka wstałam o 6:30.Przez ten czas rozmyślałam o wczorajszym dniu.Co to za sms ? Jakie błędy ? I jak mi się odpłacą??.Tak to się toczyło aż do 6:30.Poszłam z ręcznikiem i wzięłam  relaksujący prysznic.Następnie umyłam zęby itp. Gdy wyszłam z łazienki ubrałam rurki i sweter.Zeszłam na dół nikogo nie było.Zabrałam torbę i wyszłam z domu po ok.10-15 minutach byłam w piekle (moje określenie na szkołę ^^).Z eksctytacją pobiegłam do szawki.Czujecie ten sarkazm .
-O boże całą noc nie spałam tylko myślałam co się z tobą dzieje.-powiedziała Jessica
-Spokojnie żyje -powiedziałam.
Tylko przy niej się nie stresowałam.Usłyszałam dzwonek na lekcje.Weszłam do klasy i usiadłam na swoje miejsce.Justin siedział z jakąś inną dziewczyną bo na każdej lekcji siedzimy inaczej.Lekcja trwała wieki.Po dzwonku uświadomiłam sobie że mamy w-f .
O nie !
------------------------------------
Sory że taki krótki ale wzamian jeszcze dziś dodam rozdział 5 polecajcie ten blog i do zobaczenia w rozdziale 5

#BW

poniedziałek, 18 listopada 2013

Rozdział 3

*Oczami Leny*

Dziś sobota nic strasznego.Rano zjadłam śniadanie i ubrałam się w jakieś normalne ciuchy. 
Ogarnełam i wyglądałam w miarę jak człowiek a nie zwierzę.Rzuciłam się na łóżko i wziełam z komody laptopa.
Po sprawdzeniu wszystkich portali typu Facebook itp. coś mnie korciło i sama nie wiem czemu to zrobiłam.
Wpisałam w Bing 
Justin Bieber.

Wyskoczyło parę artykułów o zabójstwa ale na wszystkie zażuty miał alibi.

Kolejna magiczna siła kazała zejść do gabinetu mojej mamy która była policjantką bardzo szanowaną i sprawdzić jego kartotekę.Zeszłam z nadzwycaj miękkiego łóżka i zeszłam na parter.
Gabinet mamy był na końcu korytarza tuż obok łaźenki.Otworzyłam mochoniowe drzwi i znalazłam się w pokoju z paroma półakmi na książki z regulaminami policji i mnóstwem szafek gdzie znajdowały się akta.
Czym prędzej do tarłam do celu i sprawdziłam pod literą J.
Gdy znalazłam odpowiedbią teczkę coś przykuło moją uwagę przeczytałam to na głos.
-Bruno Carter-o boże to on go zabił.

Bruno był moim najlepszym przyjacielem wesoły, pomocny zawsze uśmiechnięty.I nagle zmarł to był jak grom z jasnego nieba był dobrym człowiekiem a po jego śmierci załamałam się.
Justin to największy chuj jakiego znałam.

Coś wyrwało mnie z zamyśleń.Był to dźwięk smsa .
Odłożyłan papiery i wziełam mojego Iphona

Od:
Nieznany

Kochanie odpłacisz za błędy mamusi.

Zamrłam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę nie bądzicie na mnie źli po prostu miałam kare na tydzień bez komórki i laptopa i dupa nie mogłam pisać , więc z skargą do mich rodziców i proszę jak polecajcie bloga i go komentujcie proszę ;)
Kocham was 
nn prawdopodobnie w czwartek
#BW

środa, 6 listopada 2013

.Rozdział 2

*Oczami Justina*

Co za suka chciałem ją uderzyć ale zadzwonił dzwonek a ja ją zostawiłem i cały nabuzowany walnołem w pobliskie szafki rozwalając parę.Chuj z tą dzwiwką  
!Odszedłem w stronę chłopaków którzy lizali się z jakimiś sukami.
Odchrząknąłem a oni spławili swoje laski.

-Bieber kurwa jeszcze trochę i bym ją przeleciał-sykną rayan.
-Mhm.

Rozmawiałem z nimi parę minut a potem poszedłem omijając pare lekcji.
Gdy wsiadałem do mojego Lamborgini zauważyłem że leje jak scebra więc czym prędzej wsiadłem i z piskiem opon odjechałem.
Moją u wagę przykuła mała postać.

Oczami Leny

Zerwałam się ze szkoły.Tak ja 
Lena pilana uczennica zerwałam się.
Popchnęłam drzwi i zauważyłam że strasznie leje a ja oczywiście nie wziąłam parasolki "bo przecierz nie będzie padało
".
Ruszyłam w stronę domu a moją uwagę przymykuło 
Lambirgini.
Zestresowana ruszyłam się szybciej.
Po chwili samochud się przedemną zatrzymał i powoli opuścił szybę która była przyciemniona.
Moje serce stanęło.

Co on tu robi 
?

Byłam przerażona bo on może mnie śledzi i chce zabić a potem wrzucić moje ciało do jeziora a słuch o mnie zaginie i nikt nie będzie płakał za mną.
Pojebało cię.Oglądasz za dużo telewizji- odezwała się moja podświadomość.
-Wsiadaj- warkną
-nie-powiedziałam
-Jak zaraz nie wsiądziesz do tego pieprzonego samochodu to sam cię wsadzę i nie będę delikatny-powiedział a raczej sykną z zaciśniętą szczęką.
Po tych słowach zrobiłam jak kazał bo czułam że chciał mnie zabić wzrokiem , więc pośpiesznie wsiadłam.
Odjechaliśmy z piskiem opon.
-Gdzie mieszkasz ?- zapytał.
Po dokładnym podaniu adresu i paru 
"skręć w prawo" dojechaliśmy do mnie do domu.
-Pa- szepnełam
-Na razie, shawty-powiedział i odjechał z piskiem opon.

Reszta dnia mineła bardzo spokojnie.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------I JEST ROZDZIAŁ 2 <3
#BelieberWriter

wtorek, 5 listopada 2013

Rozdział 1


*Oczami Leny*
Mam na imię Lena.Chodzę do 2 klasy liceum.Mój tata umarł w wypadku a mama jest pochłonięta pracą.
Ale wróćmy do rzeczywistości wstałam o 7:00.Przez chwilę zastanawiałam jak się ubrać aż w końcu założyłam ciemne jeansy i czarną tunikę.Zrobiłam lekki make-up i wyszłam do szkoły.Tam jak zwykle spotkałam moją przyjaciółkę.Zastanawiałam się dlaczego się przyjaźnimy jesteśmy zupełnie inne.Jak biel i czerń.
-Cześć-powiedziałam do Jessicy
-O cześć-odpowiedziała
-Co teraz mamy?-nie zdążyła mi odpowiedzieć bo nagle wszystkie rozmowy ucichły a ja się odwróciłam.
Obok mnie przeszło jakiś parę chłopaków ale tylko jeden spojrzał na mnie przygryzł dolną wargę był bardzo przystojny a mnie momentalnie przeszły dreszcze.Nagle poczułam jak Jessica patrzy na niego jakby zobaczyła ducha.
-O boże on na ciebie spojrzał unikaj go!-Powiedziała szeptem Jessica 
-Widziałam tego gościa chyba jak byłyśmy na ostatniej dyskotece??-zapytałam
-Ooo tak on jest gangsterem i ci chłopcy też!!-powiedziała z oburzeniem
-Spokojnie wiem że są groźni i się do nich nie zbliżę-miałam nadzieję że taj będzie ale coś mnie do tego chłopaka przyciągało ?? Sama nie wiem.Z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek na lekcje.Weszłam do klasy i nagle pani od biologi przedstwiła nam chłopców :
-Oto Chaz,Rayan i Justin.
Od razu spojrzał na mnie szybko odwróciłam wzrok a pani nadal kontynuowała :
-Chaz usiąć z Jessicą, Rayan z Mattem ,a Justin z Leną -Od razu zauważyłam ledwie widoczny uśmiech na ich twarzach a ja zamarłam.
Justin podszedł do ławki i usiadł obok z obojętnym wyrazem twarzy.
*Oczami Justina*
Wiedziałem że się mnie bała zresztą jak każdy i lubie gdy ludzie tak na mnie reagują.
Mam na imię Justin ,tak ten Justin Bieber słynny gangster i lider gangu "Bad".Śmieszne było to że każda z tych pustych lasek w szkole mogła by mi obciągnąć na lekcji.Ale nie obchodzą mnie te suki.

PO LEKCJI

Zauważyłam że szybko się spakowała i można powiedzieć "uciekła
" , zrobiłem to samo i pobiegłem za nią.
*Oczami Leny*
Tak bałam się go że coś mi zrobi lub gorzej.Prawie wyleciałam z klasy ale on mnie dogonił.Coś mnie pociągneło za łokieć niestety to on zaczą :
-
Kochanie nie uciekaj tak-powiedział.
Chciałam powiedzieć że ktoś mnie wołał ale staliśmy w najbardziej odludnej części szkoły i staliśmy tam tylko my.
-Yhm-powiedziałam i odeszłam małymi kroczkami ale niestety.
Chłopak przycisną mnie do szafek.
Kurwa !
-Mnie się nie ignoruje suko
!- warkną.Zauważyłam pulsującą żyłkę na jego szyi.
Naszczęście zadzwoniła dzwonek a on zostawił mnie osłupiałą
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I mamy rozdział 1 

#BelieberWriter

Bohaterowie

Justin Bieber 18 lat
Popularny gangster wiele uważa
że ma kamienne serce ale czy to się zmieni ??


Lena Wills 18 lat
Chodzi do 2 klasy liceum.Samotniczka ma tylko
jedną przyjaciółkę Jessice.

Jessica Mills 18 lat
Bez chłopaka.Jej najlepszą przyjaciółką
jest Lena.Chodzi do 2 liceum

Oto bohaterowie ;)